Z psem się trochę dziwnie gadało.
-Zmieńmy temat...może. - odwróciłam wzrok od psa.
-Maz racje. - uśmiechnął się
-Powiedz...masz ochotę pójść ze mną nad Jeziorko.Sama bym poszła,ale jakoś nie lubię sama.
-Czemu nie. - zaśmiał się lekko.
Gdy tak sobie szliśmy nad jeziorko na krzaku zobaczyłam jeżyny.Jak ja je lubię.Od razu pobiegłam do nich i zerwałam parę na drogę.
-Masz.Poczęstuj się. - mrugnęłam psu.
-Zmieńmy temat...może. - odwróciłam wzrok od psa.
-Maz racje. - uśmiechnął się
-Powiedz...masz ochotę pójść ze mną nad Jeziorko.Sama bym poszła,ale jakoś nie lubię sama.
-Czemu nie. - zaśmiał się lekko.
Gdy tak sobie szliśmy nad jeziorko na krzaku zobaczyłam jeżyny.Jak ja je lubię.Od razu pobiegłam do nich i zerwałam parę na drogę.
-Masz.Poczęstuj się. - mrugnęłam psu.
Saimon?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz