czwartek, 13 listopada 2014

Od Cassie C.D. Saimon'a

Odwzajemniam uśmiech. Zaczynam skakać dookoła Sai'a.
- Żyjemy! - krzyczę. Mój partner robi to samo.
- Cassie! Saimon! - oburza się jeden z lekarzy. - To nie jest plac zabaw!
- No właśnie! - zgadza się drugi. - A poza tym jesteście ranni i nie możecie tak skakać.
Wzdycham i kładę się na kamieniu. Saimon siada obok mnie.
- A tak serio... Wszystko okej? - pyta.
- Mhm. - odpowiadam mruknięciem. - Wszystko.
- Na pewno? - upewnia się.
- Tak. - przytulam się do niego.
Sai uśmiecha się do mnie, po czym mówi...

Sai? To się nazywa weny! :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz